Jak transportuje się militaria?
Konrad Spuła | Magdalena Cabała
Aktualizacja 28.01.2026 | Data utworzenia 23.01.2026
10 min czytania
Jak zlecić ładunek o charakterze militarnym lub dual-use? Kto i na jakich warunkach może zrealizować transport na potrzeby produkcji wojskowej lub zaopatrzenia armii? Czym jest certyfikat WSK?
Spis treści
Jak wyglądają targi militarne?
Konrad Spuła: Często można spotkać cię na targach militarnych? Wybacz stereotypowe podejście, ale jak odnajdujesz się jako kobieta w tradycyjnie męskim świecie wojskowości?
Magdalena Cabała – Business Developer Manager | Visline Int. Transport: Myślę, że odpowiednio dobrałeś słowo „stereotypowo”, bo coraz więcej kobiet spotykamy w tym sektorze, podobnie z resztą jak w logistyce, gdzie dużą część stanowisk zajmują kobiety.
KS: Jakie wrażenia towarzyszą ci podczas targów militarnych? Opowiedz jak takie wydarzenia wyglądają?
MC: Czuję się tam świetnie. Najbliższym porównaniem, które przychodzi mi do głowy jest show. Targi organizowane są z wielką pompą, szczególnie te największe, np. londyńskie DSEI, na których zresztą byłam w poprzednim roku i które zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie, o czym możemy za chwilę porozmawiać.
KS: Doskonale. To jak to wygląda na miejscu? Są czołgi, żołnierze paradujący w mundurach lub specjalnej odzieży ochronnej?
MC: Powiem tak – jest wszystko. Począwszy od delegacji rządowych, wojskowych, panów umundurowanych od stóp do głów, w kamizelkach ochronnych i bez opancerzenia. Pojawia się wiele firm o skali globalnej, ale można spotkać też niewielkie startupy przodujące w nowatorskich rozwiązaniach. Co ciekawe, jest też sporo biznesów, które niekoniecznie kojarzymy z sektorem militarnym. To dowód na dynamiczny rozwój branży, który zachęcił część firm cywilnych, by dostosowały wybrane linie swoich produktów do potrzeb wojskowych.
KS: Mi targi kojarzą mi się z tym, że przede wszystkim są tam cywile, jest dużo rozrywki, żeby zainteresować, przeciągnąć do swojego stoiska. Rozdaje się dużo gadżetów. Na targach militarnych też rozdawane są gadżety? Są jakieś ciekawe pomysły, np. długopisy à la James Bond?
MC: Nie, jest raczej standardowo – breloczki, notesy, żadnych laserów i innych specjalistycznych urządzeń o wielu zastosowaniach nie ma.
Co to są produkty dual-use? Jak wygląda transport towarów podwójnego zastosowania?
KS: To jak już jesteśmy przy wielu zastosowaniach, spotkałem się z terminem dual-use, który z kontekście transportu militariów jest bardzo istotny. Czym są towary dual-use?
MC: Są to towary, które mają zastosowanie zarówno cywilne jak i wojskowe. Przykładem mogą być różnego rodzaju technologie telekomunikacyjne, nawigacyjne, roboty, drony, sonary, skanery, a nawet tokarki czy obrabiarki.
KS: Czy żeby przewieźć tokarkę trzeba mieć jakieś dodatkowe zezwolenie? Czy taki transport objęty jest jakimiś restrykcjami?
MC: Niekoniecznie. To wszystko zależy gdzie dany towar jest wysyłany i skąd, lub gdzie jest montowany lub składany.
KS: Czy jeżeli jestem producentem nawigacji bazującej na technologii GPS to muszę gdzieś zgłosić zlecenie transportu moich urządzeń, np. eksporto do Białorusi?
MC: Takie informacje sprawdza się w odpowiednich rejestrach, w klasyfikacji unijnej, polskiej lub amerykańskiej. Jeżeli dany produkt jest wpisany na listę towarów dual-use, należy mieć odpowiednie zezwolenia na ich transport. Jest to w gestii producenta.
KS: Czyli pracownik firmy transportowo-spedycyjnej, który otrzyma zlecenie transportu takiego ładunku nie musi zajmować się klasyfikacją towaru?
Co to jest certyfikat WSK i co daje?
MC: Ten obowiązek spoczywa na producencie, który musi wiedzieć czy wytwarza i eksportuje swoje towary zgodnie z przepisami. Ale pewne czynności są również po stronie przewoźnika. On również musi sprawdzić klasyfikację przewożonego towaru, kraj docelowy, wszelkie procedury eksportowe i dopiero wtedy starać się o odpowiednie zezwolenie, jeśli dany przewóz będzie tego wymagał. Podstawą, a wręcz koniecznością, jest posiadanie certyfikatu WSK (Wewnętrzny System Kontroli). By zlecić transport militariów lub produktów, należy znaleźć firmę transportowo-spedycyjną, która takie dokument posiada.
KS: Certyfikat WSK dotyczy tylko Polski, czy jest uznawany również w Unii Europejskiej?
MC: Jak najbardziej. Jest to polski certyfikat, wydawany w naszym kraju, ale jest respektowany w całej Wspólnocie (UE).
KS: Powiedziałaś trochę o produktach podwójnego zastosowania, a co z transportem militariów. Organizacja takiego zlecenia to skomplikowany proces?
MC: Zgadza się. Tutaj wchodzimy w bardziej skomplikowany proces dokumentacji wszelkich wymogów. Trzeba sprostać szeregowi kryteriów bezpieczeństwa i zgodności z przepisami, nie tylko wewnętrznymi dla danego państwa, ale również całej Unii Europejskiej.
KS: Załóżmy, że planuję przetransportować towary dual-use i osobno – militaria, jak te procesy będą się różnić?
MC: To wszystko zależy od tego, jak te ładunki będą sklasyfikowane. Może być taka sytuacja, że towar będzie przewożony na podstawie dokumentu celnego NATO 203, co oznacza, że transport takiego towaru będzie uproszczony pod względem celnym. Wspomniany dokument uprawnia do przewozu towaru bez uiszczania należności celnych.
Ale odpowiadając na twoje pytanie – bardzo trudno wskazać ogólne różnice, tutaj bardzo dużo zależy do unikalnej specyfiki danego transportu. Już na samym początku rozmów, zanim w ogóle padnie jakakolwiek cena z naszej strony, muszę dokładnie przeanalizować co to jest za towar, jakiej klasyfikacji, gdzie ma trafić i czy nie podlega jakimś sankcjom lub regulacjom eksportowym. Moją rolą jest wesprzeć klienta w organizacji tego procesu i zawsze sprowadza się to indywidualnego podejścia. Nie ma gotowego przepisu na transport powiedzmy systemów antydronowych.
Jak znaleźć dobrą firmę do transportu militarnego (military cargo)?
KS: Jak wysoko zawieszona jest poprzeczka – czy pozyskanie uprawnień i wiedzy do realizacji transportów militariów i produktów dual-use jest trudne?
MC: Na ten moment niewiele polskich firm może pochwalić się takim doświadczeniem. Na tym rynku decydujące są dwie rzeczy – certyfikacja i zaufanie. Pierwsza obliguje firmy transportowe do spełnienia szeregu wymagań, w tym certyfikacji WSK, drugi czynnik po prostu wymaga czasu i solidności. Firmy, które chcą rozpocząć transporty specjalistyczne mogą zacząć od roli podwykonawcy dla większych podmiotów, które się w tym umocniły i cieszą się bardzo dobrą reputacją. Tutaj nie ma miejsca na zimną sprzedaż usług, klient w tej branży nie wybierze przewoźnika, który jest najtańszy, ale takiego który jest wiarygodny i posiada dobrze zabezpieczone procedury bezpieczeństwa. Wiem to z pierwszej ręki, bo prowadzę takie rozmowy niemal codziennie.
KS: Czy możesz zdradzić co najczęściej się przewozi?
MC: Myślę, że nie będzie tutaj żadnego zaskoczenia. Są to przeważnie różnego rodzaju komponenty, elementy większych urządzeń. Niekoniecznie zawsze są to produkty gotowe. W zasadzie to rzadko się to zdarza.
KS. No właśnie, Polska słynie przecież z produkcji podzespołów, półproduktów dla branży motoryzacyjnej. Przejdźmy w takim razie płynnie do gospodarki i szans, które intensyfikacja produkcji zbrojeniowej stwarza dla produkcji przemysłowej Unii Europejskiej. Czy kryzys w branży motoryzacyjnej może zostać zażegnany przełączeniem się na produkcję wojskową?
MC: Widać to gołym okiem. Nawet abstrahując od branży automotive, jest wiele firm z różnych sektorów, które zauważyły potencjał wzrostu właśnie w sektorze militarnym. Przykładem mogą być producenci namiotów, które dotychczas były wykorzystywane wyłącznie do celów cywilnych, a dzisiaj osobne linie powstają z myślą o wojsku.
Ciekawym przykładem są firmy z sektora FMCG, które dotychczas zlecały transport towarów mrożonych dla cywilów, a teraz zaopatrują wojsko, np. w racje żywnościowe w małych saszetkach czy puszkach.
Czy produkcja na rzecz wojska to szansa dla polskich przedsiębiorców?
KS: A jak to jest z polskimi producentami? Towary powstają z myślą o rynku wewnętrznym, czy eksportujemy?
MC: Eksportujemy. Zdecydowanie eksportujemy.
KS: Dlaczego tak kiepsko jest z produkcją dla polskiego wojska? Nie pierwszy raz słyszę, że Polska jest świetnym dostawcą, ale sami nie kupujemy naszych dóbr.
MC: Głównym problemem jest cena. Jak wiemy Polska przekroczyła już pewien próg rozwoju i już nie jesteśmy najtańszym krajem jeśli mowa o kosztach pracy i ogółem – utrzymania biznesu. W związku z tym, dla wielu polskich firm w dalszym ciągu niska cena produktu czyni cuda. Czyli, innymi słowy, cena bardzo często jest decydującym czynnikiem wpływającym na decyzję zakupową.
Pozwól, że teraz ja zadam tobie pytanie. Czy jesteś w stanie oszacować, ile kosztuje wyszkolenie specjalisty w naszej jednostce specjalnej GROM?
KS: Nie mam pojęcia, strzelam 100 tys. euro?
MC: Przestrzeliłeś, ale w drugą stronę. To około milion euro. Wniosek z tego taki, że alokujemy duże środki w wyszkolenie, jakość pracowników, natomiast niekoniecznie w wyposażenie dobrej jakości, które sami, jako kraj, produkujemy.
KS: Ale mamy przecież procedury przetargowe?
MC: Tak, ale tam dalej na szczycie listy jest cena. Widać dużą różnicę w przetargach organizowanych za zachodnią granicą u naszych sąsiadów. Tam cena jest jednym z wielu czynników wpływających na rezultat przetargu. Może stanowić np. tylko 15% ogólnego kryterium. Pozostałe stanowią m.in. wygoda, jakość wykonania, szybkość dostawy czy lead time, i tak dalej.
Jak operacyjnie wygląda transport militariów?
KS: Wróćmy do transportu. Czy przewóz ładunków militarnych i dual-use różni się operacyjnie od klasycznego przewozu?
MC: Sam proces jest bardzo podobny. Liczą się przecież te same czynniki: bezpieczeństwo, terminowość, dobre planowanie. Natomiast pewne różnice występują w gabarytach, często są to albo duże, specjalne ładunki, albo zdarzają się niewielkie, ale wartościowe elementy większych maszyn. Są to np. komponenty dla lotnictwa, śmigła do samolotów wojskowych, drony.
Zdarza się, że czasem taki transport wymaga dodatkowej eskorty. Natomiast w większości przypadków bardziej chodzi o precyzyjne zaplonowanie trasy danego przewozu. Spedytor musi mieć pełną kontrolę nad tym, którędy pojazd ma jechać, a kierowca musi być poinformowany na jakich parkingach może się zatrzymać. Miejsca postoju muszą być starannie dobrane, żeby zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa.
KS: To na koniec chciałbym przeskoczyć jeszcze raz do tematu gospodarki. Jakie prognozy czekają rynek transportu militariów?
MC: Od 2022 roku obserwujemy znaczny wzrost tego typu zleceń. Do końca 2025 roku Unia Europejska miała przeznaczyć rekordowe 380 miliardów euro na przemysł zbrojeniowy, co odpowiada ok. 2,1% PKB wspólnoty i po raz pierwszy w historii przekracza cel wyznaczony przez NATO.

